4 lipca amerykanie mają swój sławny Dzień Niepodległości. W tym dniu w każdym amerykańskim mieście odbywają się uroczyste parady… zresztą wszyscy wiemy co się tam odbywa w tym dniu.
Nasze Święto Niepodległości przypada 11 listopada i obchodzone jest przeróżnie, zależnie od miasta regionu , opcji politycznej. Poznaniacy np. ,chociaż bardziej ma to związek z dniem św. Marcina organizują festyny pieką te swoje rogale itd. Warszawiacy natomiast wpadli na pomysł by także uczcić to święto po swojemu inaczej niż wszyscy.
W zorganizowanych grupach jak i całkiem spontanicznie , wychodzą na miasto niszcząc i podpalając co się da w imię jak twierdzą HONORU, prawdopodobnie dla upamiętnienia ,że Warszawa była w swej historii parokrotnie zniszczona i spalona.
Te radosne obchody stają się powoli nową świecką stołeczną tradycją i skutecznie wyparły dawny zwyczaj organizowania smutnych i przygnębiających apeli z recytowaniem wierszy i śpiewaniem pieśni patriotycznych, które charakteryzowały się tym , że były smutne i przygnębiające.
Ktoś przesadnie krytyczny mógłby w tym momencie stwierdzić , że niszczenie własnego majątku zalatuje nieco chorobą umysłową , ale na szczęście dotyczy to tak dużej liczby Polaków ,że z pewnością nie ma aż tylu psychiatrów w kraju aby mogli to zdiagnozować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz