Przy okazji wybuchu gazu i pożaru w Jankowie Przygodzkim
okazało się , że pamiętam pewne podobne wydarzenie mianowicie wybuch ropy i
pożar w Karlinie. Było to tak dawno , że szlag mnie chce trafić bo nie
powinienem tego pamiętać - a jednak….. Wybuchło w grudniu 1980 a paliło się aż
do stycznia 1981. Były ogromne płomienie i jeszcze większe kłęby dymu. Telewizja
pokazywała to na okrągło a przynajmniej tak mi się wydawało. Dlaczego takie małe
dziecko jakim byłem zapamiętało akurat to? Po co mi wspomnienie o tym cholernym
pożarze? Nie chcę go.
Chciałbym pamiętać ulice, domy i sklepy. Plażę i pomost nad
jeziorem. Las i wyjazd do Krynicy.
Wydaje mi się , że nawet chmury miały wtedy inny kształt niż
dzisiaj więc tamte chmury i niebo też chciałbym pamiętać a nie pamiętam.
-Muszę tam wrócić. Na chwilę. – powiedziałem a Marek trzymał
się za obolałą , skacowaną głowę.
-Proszę cię, nie dzisiaj.- odparł zbolałym głosem.
-Ale ja nie mogę przestać o tym myśleć. Zwariuję od tego.
-Może hipnoza?- zasugerował Marek i wyszedł do łazienki.
„Hipnoza?- pomyślałem- Może to i dobry pomysł”
I skoczyłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz