piątek, 29 listopada 2013

PASJANS

Na niebie piersi białych chmur
Schodami w dół nożem na wskroś
Flirtuje z czasem strumień z gór
Ma w sobie coś, ma w sobie coś.
Zdobyłem się ostatni raz
By rzucić ochłap niczym skarb
Nocnym pociągiem jadąc wstecz
Odnaleźć  laufra w talii kart.
Ktoś z kogo lustro drwi
Powieki  martwe  aż do krwi
Już dość  ta noc ma kres lecz dziś
Za krótka by do wczoraj iść.

poniedziałek, 18 listopada 2013

DZIEŃ PÓŹNIEJ CZĘŚĆ 5

Przy okazji wybuchu gazu i pożaru w Jankowie Przygodzkim okazało się , że pamiętam pewne podobne wydarzenie mianowicie wybuch ropy i pożar w Karlinie. Było to tak dawno , że szlag mnie chce trafić bo nie powinienem tego pamiętać - a jednak…..  Wybuchło w grudniu  1980 a paliło się aż do stycznia 1981. Były ogromne płomienie i jeszcze większe kłęby dymu. Telewizja pokazywała to na okrągło a przynajmniej tak mi się wydawało. Dlaczego takie małe dziecko jakim byłem zapamiętało akurat to? Po co mi wspomnienie o tym cholernym pożarze? Nie chcę go.
Chciałbym pamiętać ulice, domy i sklepy.  Plażę i pomost nad jeziorem.  Las i wyjazd do Krynicy.
Wydaje mi się , że nawet chmury miały wtedy inny kształt niż dzisiaj więc tamte chmury i niebo też chciałbym pamiętać a nie pamiętam.
-Muszę tam wrócić. Na chwilę. – powiedziałem a Marek trzymał się za obolałą , skacowaną głowę.
-Proszę cię, nie dzisiaj.- odparł zbolałym głosem.
-Ale ja nie mogę przestać o tym myśleć. Zwariuję od tego.
-Może hipnoza?- zasugerował Marek i wyszedł do łazienki.
„Hipnoza?- pomyślałem- Może to i dobry pomysł”
I skoczyłem.

środa, 13 listopada 2013

SPÓŹNIONE

4 lipca amerykanie mają swój sławny Dzień Niepodległości. W tym dniu w każdym amerykańskim mieście odbywają się uroczyste parady… zresztą wszyscy wiemy co się tam odbywa w tym dniu.
Nasze   Święto Niepodległości przypada 11 listopada i obchodzone jest przeróżnie, zależnie od miasta regionu , opcji politycznej.  Poznaniacy np. ,chociaż bardziej ma to związek z dniem  św. Marcina organizują festyny pieką te swoje rogale itd. Warszawiacy natomiast wpadli na pomysł by także uczcić to święto po swojemu inaczej niż wszyscy.
W zorganizowanych grupach jak i całkiem spontanicznie , wychodzą na miasto niszcząc i podpalając co się da w imię jak twierdzą HONORU, prawdopodobnie dla upamiętnienia ,że Warszawa była w swej historii parokrotnie  zniszczona i spalona.
Te radosne obchody stają się powoli nową świecką stołeczną tradycją i skutecznie wyparły dawny zwyczaj organizowania smutnych i przygnębiających  apeli z recytowaniem wierszy i  śpiewaniem pieśni patriotycznych, które charakteryzowały  się tym , że były smutne i przygnębiające.
Ktoś przesadnie krytyczny mógłby w tym momencie stwierdzić , że niszczenie własnego majątku zalatuje nieco chorobą umysłową , ale na szczęście  dotyczy to tak dużej liczby Polaków ,że z pewnością nie ma aż tylu psychiatrów w kraju aby mogli to zdiagnozować.

środa, 6 listopada 2013

DZIEŃ PÓŹNIEJ CZĘŚĆ 4

Skoczyłem w  przeszłość i złamałem nogę. Na tym polegała terapia Marka. Był on cholernie dobrym specjalistą, jednym z najlepszych w swojej dziedzinie, który nigdy nikomu nie pomógł i nigdy nikogo nie wyleczył co niezmiennie przynosiło mu zaszczyty i pieniądze.
-Jaką się wtedy piło wódkę?- spytał mnie kiedy poszliśmy się upić i kiedy się upił.
-Kiedy?-Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi.
-No w tych czasach do których chcesz się cofnąć.
-Nie piłem wtedy wódki ty kretynie , byłem  cholernym dzieciakiem. – zirytowałem się.
-Racja. Zapomniałem. – rzekł Marek i pomyślałem że odkąd zwróciłem się do niego mój stan się tylko pogarszał . Rozejrzałem się za Braćmi K. koło których kręciły się Siostry Lafiryndy i stwierdziłem że pewnie ulotnili się wraz z nimi.
-Wychodzę- rzuciłem do Marka bo i tak nie mogłem się upić a jego towarzystwo zaczynało mnie drażnić.
Wyszedłem na zewnątrz, świeże chłodne powietrze uderzyło mnie z zaskoczenia. Było ciemno a ja bałem się ciemności. Bałem się też światła bo wtedy było mnie dobrze widać. Kiedy zastanowiłem się nad tym doszedłem do wniosku, że odkąd Marek chcąc nie chcąc został moim terapeutą bałem się niemal wszystkiego. Bałem się  samotności i bałem się towarzystwa innych ludzi. Bałem się, że nie zasnę i bałem się tego co się stanie podczas gdy będę spał. Bałem się  rzeczy pokrewnych ale również całkowicie ze sobą sprzecznych.  Bałem się , że mam lęk wysokości i chociaż nie przebywałem w żadnych miejscach położonych wysoko wciąż śniły mi się jakieś wieże strasznie wysokie i okropnie niestabilne na które musiałem się wspinać zupełnie nie wiem po co.
Czasami śniła mi się też okupacja. Wkoło było pełno Niemców , jeździli na tych swoich motocyklach a ja leżałem ukryty w kupie liści i myślałem jaka to kiepska kryjówka. A przecież urodziłem się prawie 40 lat po wojnie. A raz śniło mi się krzesło w jakimś ciemnym pomieszczeniu na nim ja a wkoło  oni. Przesłuchiwali mnie. Nie wiem kim byli. Nic im nie powiedziałem więc łyżeczką od herbaty , próbowali wydłubać mi prawe oko. Nie wiem dlaczego akurat prawe, zaciekle się broniłem i oko zachowałem ale rano zauważyłem zadrapania wkoło prawego oka i zrozumiałem , że nie jest dobrze. Może to wszystko nie była wina Marka ale .... ale  Marek na pewno nie był bez winy.

wtorek, 5 listopada 2013

NIEHISTORIA

Manchester City wygrał z CSKA Moskwa 5:2 . Pod artykułem o tym wydarzeniu średniowyszczekany  internauta wystukał na klawiaturze i wysłał komentarz o treści : "Gonić ruskich!" Pomyślałem : Kiedyś ty chłopaku ostatnio gonił ruskich? Pochwal się. Bo jak sięgnę pamięcią to raczej oni nas. Ale czy musiało tak być? Tzw. historia alternatywna czyli "co by było gdyby" zyskuje coraz większą popularność. My Polacy żyjemy w takim miejscu , że jeśli spojrzymy głęboko w przeszłość  możemy stwierdzić, że nawet nie robiąc w zasadzie nic nasi przodkowie mieli wpływ na losy świata także i dzisiejsze.  To było 600 lat temu : pokonano Zakon Krzyżacki ale go nie zniszczono . Czy gdyby Państwo Krzyżackie przestało istnieć wtedy to czy w późniejszych czasach powstałoby tam Księstwo Pruskie?  Czy w końcu uniezależniłby się od  Królestwa Polskiego?  Czy powstałoby z niego Królestwo Prus? A gdyby nie było Prus czy doszłoby do rozbiorów Polski? Zatem gdyby istniała Polska niepodległa na początku XX wieku , czy trzy mocarstwa Austro-Węgry ,  Niemcy i Rosja byłyby takimi mocarstwami jakie znamy z historii i czy nie granicząc ze sobą bezpośrednio rozpoczęłyby I wojnę światową? A gdyby do niej nie doszło czy w Rosji wybuchłaby rewolucja i idąc dalej czy zaistniałby komunizm? Czy w Niemczech , które nie przegrały I wojny bo jej nie było Hitler mógłby dojść do władzy? Raczej nie więc II wojna światowa także się nie odbywa , w Polsce nie ma komuny więc nie ma Czerwca 56 ,Marca 68, Grudnia 70 i 81. Nie poznajemy człowieka o nazwisku Jaruzelski.  Szkoda tylko bo Wałęsa raczej nie dostałby Nobla. Być może skoro nie było II wojny światowej i holocaustu nie powstaje państwo Izrael, więc nie ma konfliktu palestyńsko – izraelskiego i nie rodzi  się terroryzm w takim kształcie jaki znamy. Nie oszukujmy się jednak że byłoby tak super. Wojna wybuchłaby niejedna, rewolucja pewnie też i w sumie może żylibyśmy  dziś w świecie wcale nie lepszym niż jest.  A  chodzi mi tylko o to, żebyś drogi kolego internauto zamiast pisać np.:" Gonić Ruskich", czy cokolwiek w tym stylu zastanowił się dlaczego chcesz ich gonić, dlaczego jesteś teraz tu gdzie jesteś, tym kim jesteś i że nie trzeba być historykiem by z historii wyciągać własne wnioski nie gorsze niż te które czerpiesz z głupich historyjek w gazetach czy na portalach internetowych. I pamiętaj że w tym meczu to Ruskich pogonili jednak inni.